Auto do ślubu? Samochód, dorożka, a może pieszo? Jaki środek transportu wybrać?

Porady ślubne

5 najciekawszych środków transportu w dniu ślubu

Przedostanie się z domu do kościoła i z kościoła do restauracji, bądź na salę, gdzie odbędzie się uroczystość, wydaje się prostym zadaniem, często jednak takim nie jest. Okazuje się, że terminy wypożyczania określonego środka transportu uzależnione są od jego atrakcyjności i często są odległe, dlatego im bardziej zwariowany i skomplikowany pomysł, tym wcześniej musicie zadbać o jego „zaklepanie”.

Pomysłów jest naprawdę wiele, jednak najczęściej praktykowanym jest oczywiście samochód, ponieważ można pojechać po prostu własnym, czy pożyczonym od znajomych. Takie rozwiązanie nie dosyć, że pozwala Wam zaoszczędzić, to jeszcze otwiera perspektywę przeznaczenia większej ilości środków na inną atrakcję weselną.

Jakie auto do ślubu

Autem do ślubu – zalety

Następnym plusem przemieszczania się autem na ślub jest fakt, iż zmienność pogody nie spowoduje ataku serca, gdy ze słonecznego dnia zrobi się deszczowy. W samochodzie nie zmokniecie, suknia nie wkręci się w koło, nie pogniecie, no i gwarantuje, że dojedziecie do kościoła na czas, a nawet szybciej. Wybór jest ogromny, wszystko zależy od Was, charakteru Waszego wesela i po prostu, tego, co się Wam podoba. Ostatnio modne są oldschool-owe stare syrenki, potocznie zwane maluchy, czy samochody zabytkowe np. Daimler, Buick, Lincoln, Mercedes, Cadillac, Chrysler, Rolls-royce, Austin, czy Chevrolet. Nie wiem jak z wygodą, maluch raczej odpada w kategorii na najbardziej komfortowy środek transportu, zwłaszcza jeśli Panna młoda ma obszerną suknię, ale już taki Lincoln, czy Rolls-royce na pewno zrobią wrażenie.

Często spotykam się również z samochodami sportowymi luksusowych marek, np. Maserati, Bentley, Ferrari, Jaguar, czy Porsche. Ceny są naprawdę różne, wszystko zależy od tego, w jakim regionie bierzecie ślub, na jak długo wypożyczacie samochód, czy będzie ozdabiany, ile kilometrów zamierzacie nim przejechać oraz, czy samochód będzie w pakiecie z kierowcą, czy bez. Widełki cenowe wahają się od 100 zł do 3000 zł. Jeśli planujesz tę krótką podróż do kościoła samochodem, zastanów się koniecznie, co jest dla Ciebie najbardziej istotne. Stawiasz na wygodę, czy na efekt Woow? A może da się to połączyć? Zastanów się koniecznie, zwłaszcza jeśli twój budżet jest ograniczony, czy nie można znaleźć tańszej alternatywy, oraz, czy ten wybór pasuje do Was i charakteru Waszego przyjęcia.

Dorożką do ślubu? Czemu nie!

Dla romantyków i wielbicieli przepychu zarezerwowane są dorożki. Tutaj istnieje ryzyko, jeśli chodzi o pogodę, ponieważ wcześniej wspomniany deszcz lubi pojawić się niestety zawsze i wszędzie. Jeśli jednak jesteście optymistami, a prognoza pogody wskazuje słońce, to już wam zazdroszczę. Jest to cudowny widok i na pewno niezapomniane emocje, podjechać pod kościół w tak elegancki sposób. Jest z czego wybierać, ponieważ oferta wypożyczanych dorożek jest ogromna, tak jak rozpiętość cenowa. Tutaj również ma znaczenie region, jak również stan dorożki oraz stopień jej zabytkowości.

Motocykl, rower… Czyli alternatywny transport w dniu ślubu.

Słyszałam również o rowerach i motocyklach, i tutaj ogromny szacunek dla Panien młodych decydujących się na taką formę dojazdu. Ja niestety należę do tych wygodnych, a już na pewno w dniu ślubu — własnego — i żeby nie było, jestem miłośniczką jednośladów, zwłaszcza tych napędzanych własną siłą. Niestety w dniu ślubu widzę spoconą kobietę w białej sukni wkręconej w koło, czy tam w szprychę. Inaczej ma się sprawa z motocyklem, ale też nie do końca przekonuje mnie taki środek transportu w tym szczególnym, jedynym dniu. Jeśli jesteście miłośnikami rowerów lub motocykli, lub poznaliście się w takich okolicznościach rowerowo motocyklowych i zależy Wam na tym akcencie, to zróbcie poślubną sesję plenerową, może być zdjęciowa i filmowa. Wtedy suknia niech się wkręca, włos niech będzie rozwiany, a uśmiech szczery, bo to na zdjęciach wychodzi najlepiej.

Nowa moda. Tramwajem, autobusem do ślubu. To jest sztos!

Ostatnio w modzie są gabaryty jak np. tiry, tramwaje, czy autobusy, najlepiej te z dawnych lat, czyli tzw. ogórki. Uważam, że to wspaniały pomysł, może nie do końca z tirem, ale takim ogórkiem — sama radość a goście, jacy będą szczęśliwi. Można zabrać najbliższych na taką przejażdżkę i w świetnym gronie spędzić podróż do kościoła oraz na salę. Jeśli chodzi o tramwaje, to przypomina mi się scena z filmu „Daleko od szosy”, w której Ania z Leszkiem, wspólnie ze znajomymi, jadą po ślubie tramwajem właśnie. Niestety czasy mamy teraz takie, że w tramwajach można spotkać różne osobistości, w niektórych przypadkach, niekoniecznie będziecie mieć na takie spotkania ochotę, zwłaszcza w tym dniu. Poza tym ścisk, tłok i wysoka temperatura nie sprzyjają takim podróżom.

pieszo do ślubu

I na koniec! Pieszo do kościoła.

Jest jeszcze jedna opcja, moja ulubiona, czyli przejście do kościoła piechotą. Ja wiem, że nie wszyscy możecie sobie na to pozwolić z racji odległości dzielącej miejsce zamieszkania od kościoła, zrozumiałe jest, że nie wyjdziecie godzinę wcześniej, aby spacerować przez pół miasta i kawałek przedmieścia. Na takie spacery mogą sobie pozwolić Ci szczęśliwcy, którzy mają po prostu blisko kościół.

Taki spacer to same zalety. Po pierwsze macie chwile, aby pobyć sam na sam, powiedzieć sobie kilka ważnych zdań, życzeń, wyznań miłości, później to już tylko tłumy gości Was otoczą i zapewne braknie czasu na chwile rozmowy. Po drugie, podczas takiego spaceru fotograf może zrobić kilka fajnych ujęć, dzięki temu Wasz album wzbogaci się o unikalne zdjęcia — jak by nie patrzeć — z pleneru. No i po trzecie — oszczędności. Jeśli macie okazję przejść ten kawałek na pieszo, to po co wynajmować samochód, nawet jeśli musicie dojechać na salę, to naprawdę można własnym samochodem. Zaoszczędzone pieniądze przeznaczcie na inny, ważniejszy element tej jedynej imprezy. Gwarantuje, że nie będziecie żałować.

Pieniądze można przeznaczyć na lepszego, bardziej kreatywnego z lepszym sprzętem i poczuciem estetyki — kamerzystę lub fotografa weselnego, którego pracę będziecie podziwiać latami.

ocena
1 / 5

Paulina

Paulina

Mama i żona | Fotograf Ślubny

Kocham zdjęcia i filmowe kadry pełnych emocji i uczuć. Uwielbiam zdrowy tryb życia, zdrową kuchnię i moich bliskich. Rodzina, to najwspanialszy dar jaki można sobie wyobrazić.